czwartek, 7 listopada 2013

Ona już nie wróci - Hans Koppel

Wydawnictwo Świat Książki, Okładka miękka, 304 s., Moja ocena 4,5/6
Mike Zetterberg, przeciętny mąż i ojciec, jakich wielu, mieszka z rodziną w willi niedaleko Helsingborga. Pewnego dnia  jego żona Ylva nie wraca z pracy do domu. Męźczyzna poważnie tym zaniepokojony dzwoni do wszystkich znajomych, ale każdy mówi mu to samo - Ylva pożegnała się z nimi i powiedziała, że jedzie do domu. Wobec tego, co się z nią stało. Mike wraz z córką rozpoczynają poszukiwania na własną rękę oraz zawiadamiają policję. Ponieważ między małżeństwem niezbyt dobrze się układało (Ylva zdradzała Mikea) mężczyzna staje się głównym podejrzanym.
Dochodzenie trwa, jednak mimo upływu tygodni, a póżniej miesięcy nic nie daje. Wszystko wskazuje, że kobieta nie żyje. Po pierwszym szoku Mike układa sobie życie z nową partnerką, a tymczasem Ylva cała (choć nie całkiem zdrowa) znajduje się bliżej niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Kobieta została bowiem porwana i jest przetrzymywana w piwnicy sąsiedniego domu. Przez cały czas może obserwować codzienne życie męża i córeczki i jest dręczona psychicznie i fizycznie przez porywaczy.
Dlaczego? Co takiego wydarzyło się w przeszłości, ponad 20 lat temu, co doprowadziło do tak okrutnej zemsty? Co sprawiło, że spokojna z pozoru para zamieniła się w katów? Czy porwanie Ylvy ma coś wspólnego z trzema innymi zagadkowymi morderstwami popełnionymi na świecie?
Tylko jedna osoba, dziennikarz przypadkowo wpada na właściwy trop. Czy ktoś uwierzy w jego opowieść, która brzmi jak fantastyczny thriller?
Książkę czyta się bardzo dobrze, szybko. Jest to lektura niezwykle wciągająca. Jednak uznanie jej za wyjątkowo mroczną jest wg. mnie lekkim nadużyciem. Ot bardzo sprawnie napisany thriller psychologiczny. Taki w typowym, skandynawskim stylu, z dużą ilością wyraźnie zarysowanego tła psychologicznego. Co prawda w niektórych momentach przebieg wydarzeń da się przewidzieć, ale i tak nie zmniejsza to przyjemności jaką jest lektura książki.
Bardzo ciekawym zabiegiem było umieszczenie przez autora swoistego wykładu o tym, jak kaci przetrzymujący i torturujący swoje ofiary uzyskują nad nimi przewagę, zarówno fizyczną, jak i psychiczną, ile w stanie jest wytrzymać więziony człowiek, po jakim okresie czasu nienawiść do oprawcy zaczyna zmieniać się w coś diametralnie różnego. Ciekawa lekcja.
Ponieważ Koppel ma potencjał i doskonałe pomysły, jestem pewna, że jeszcze nie jeden raz nas zaskoczy. Liczę także na to, iż wydawnictwo pójdzie za ciosem i wyda jego kolejne książki.
Gorąco zachęcam do lektury.

2 komentarze:

  1. Chętnie sięgnę. To kolejna pozytywna recenzja tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z chęcią przeczytam tę książkę ; )

    OdpowiedzUsuń